co zabrać na rejs

http://stryjski.net/co-zabrac/

Co zabrać

Co zabrać na rejs? - to chyba najczęściej zadawane pytanie przez osoby płynące pierwszy raz.
Na pewno nie ma definitywnej listy, postaram się jednak odpowiedzieć zgodnie ze swoim doświadczeniem.

Ubrania - generalnie

  • Żeglarstwo to sport. Pamiętając o tym, należy zabrać rzeczy, które nie będą krępowały naszych ruchów.
  • Poza może jedną “kreacją wyjściową” - a i to zależy od charakteru rejsu - nie ma co zabierać rzeczy zbyt eleganckich. Jachting wcale nie jest tak elitarny jak by się to wydawało :-)
    Należy zdawać sobie sprawę, że na jachcie nie ma możliwości prasowania czegokolwiek. Natomiast prawdopodobieństwo, że coś się pogniecie, zanim to założymy przekracza 100%.
  • Jeśli mamy do wyboru rzeczy szybko i wolno schnące wybierzmy te pierwsze (np. raczej polar, a nie wełniany sweter).
    Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ubrania się pomoczą. Nawet w słoneczny dzień. Nawet schowane pod pokładem :)
  • Na jachcie bardziej sprawdza się ubieranie “na cebulkę”. Raczej więc 3 polary i lekka kurtka przeciwdeszczowa, a nie jedna kurtka puchowa.

Ubrania - na różną pogodę

Jadąc na żagle musimy brać pod uwagę pogodę dużo bardziej różnorodną niż jadąc w ten sam rejon na wypoczynek na lądzie. Chronimy się przed wodą, ale przede wszystkim przed wiatrem, który na jachcie może być 2 razy silniejszy od rzeczywistego.

Ja w każdy rejs zabieram:

  • Sztormiak - jeśli go nie mamy ubranie, które będzie nas chroniło przed wiatrem i deszczem.
    Jeśli to możliwe również jakieś nieprzemakalne spodnie. Czasami można dostać tanio nieprzemakalne ubrania robocze. Prawdopodobnie nie wytrzyma więcej niż jeden rejs, ale może będziemy dziękować, że możemy usiąść w kokpicie mimo, że pada deszcz.
  • Polar - najlepiej 2 różnej grubości, albo bawełnianą bluzę z długim rękawem + polar (uważam, że polar z ekspresem jest bardziej przydatny od nie rozpinanego, ale to rzecz gustu).
  • Spodnie dresowe, albo jakieś inne ciepłe na nocne żeglowanie.
  • Cienkie spodnie.
  • Krótkie spodenki.
  • Teksasy, albo inne spodnie do wyjścia do restauracji itp.
  • Kąpielówki - przydają się nawet w Norwegii, czasami tylko po to by iść na kryty basen w odwiedzanym mieście.
  • Czapeczka z daszkiem - zwłaszcza łysi i wrażliwi na słońce.
  • Ciepła czapka - ja mam taką polarową - zabieram w każdy rejs mimo, że zimą na lądzie czapki nigdy nie noszę.
  • Koszulki, bieliznę itp.

ile zabrać

Ubrania - ile zabrać

Dobrze mieć zapasową zmianę podstawowych rzeczy. Musimy wziąć pod uwagę, że niespodziewana fala całkowicie nas zmoczy i jeśli nie mieliśmy na sobie akurat sztormiaka, to potrzebujemy się przebrać.
Trzeba jednak pamiętać, że ilość miejsca na jachcie jest bardzo, bardzo, bardzo ograniczona.

Ja zabieram ilość rzeczy wystarczającą na tydzień. W marinach, albo w okolicy, z reguły można znaleźć pralnie, ale na tygodniowym rejsie raczej nie chcemy poświęcać cennego czasu na pranie.
W dłuższych rejsach jest to nieuniknione, ze względu na limit bagażu.

Buty

  • Osobiście jestem zwolennikiem chodzenia po pokładzie w butach nie boso, nawet gdy jest ciepło. Z pokładu wystają przeróżne elementy na które możemy nadepnąć, lub o które można się potknąć.
  • Buty na pokład muszą mieć białą podeszwę, lub taką która na pewno nie będzie go brudzić (można przetrenować w mokrej wannie - jak zostawiają jakiś ślad od gumy to się nie nadają).
  • Buty nie powinny też mieć tendencji do ślizgania się na mokrej powierzchni.
  • Miałem kiedyś pytanie o sandałki. Osobiście nie jestem zwolennikiem, ale jak ktoś lubi i nie będą one spadały idąc po kołyszącym się pokładzie, to czemu nie.
  • Jakieś wygodne buty do chodzenia po lądzie.
  • Klapki pod prysznic - jeśli nosimy takie np. na basen.

Przybory toaletowe

Pary powinny pamiętać by zabrać dwa zestawy. W marinach przeważnie istnieje podział na część żeńską i męską. Prawie zawsze będziemy chcieli wziąć prysznic w tym samym czasie. Zawsze trzeba zabrać własne ręczniki - najlepiej turystyczne szybkoschnące.

Dodatkowo

  • Okulary przeciwsłoneczne, nawet jeśli zwykle nie nosimy - ja używam tylko na jachcie i prowadząc auto.
  • Krem z filtrem UV. Podobnie jak na nartach światło słoneczne działa znacznie mocniej dzięki odbiciu od wody. Ponadto cały dzień jesteśmy na zewnątrz, nawet w południe.
  • “Człowiek XXI wieku nie jest w stanie funkcjonować bez właściwego okablowania” :)
    Na jachcie są dwie instalacje elektryczne: taka jak w domu 240V (działa tylko w porcie) i taka jak w samochodzie 12V (działa zawsze).
    W Europie jest z 5 standardów wtyczek 240V, przeważnie stosuje się wtyczki jak w Polsce, ale czasami może nas spotkać niespodzianka, warto więc zabrać adapter.
    Ładowarki samochodowe lub USB do telefonów.
    itp.
  • Dawniej zabierałem laptop lub notebook, obecnie jedynie tablet.
  • Maska do nurkowania, płetwy itp. - jeśli płyniemy w okolice gdzie będzie można pływać w morzu.
  • Przewodniki - ja coś zawsze przed rejsem czytam o okolicy, ale nie zakładajcie, że mam wiedzę rezydenta biura podróży.
  • Paszport, prawo jazdy, ubezpieczenie itp.
  • Książeczkę żeglarską - jeśli posiadamy.

Pościel

Pod tym względem standard na jachtach czarterowych jest przeróżny. Czasami dostaniemy pełną pościel, czasami koc i prześcieradła (częste w krajach śródziemnomorskich), czasami nic. Wszystko zależy od kraju, firmy itp. Osobiście zawsze biorę swój śpiwór chyba, że organizator rejsu (czarterodawca) powie wyraźnie by nie brać.

W co się pakować

W co się pakować

Zdecydowanie torba, a nie walizka!
Najlepiej taka która po rozpakowaniu nie zajmuje wiele miejsca - aczkolwiek do jachtu też trzeba dojść i tu torba na kółkach jest przydatna… nie ma idealnego rozwiązania, ale lepsza mniej wygodna od takiej którą trzeba zostawić w porcie zaokrętowania.

Lepiej nie zakładać, że część rzeczy będziemy trzymać przez cały czas w torbie. Może się zdarzyć, że jedynym miejscem dla niej będzie schowek pod koją w innej kabinie, gdzie śpi nieznana Wam osoba, albo kapitan ;-)

zdjęcia z rejsu w Maroko 2011



ładuję komentarze...